Moje ulubione aplikacje self-hosted (część 2)

Witajcie, drodzy widzowie – to znaczy czytelnicy – w drugim wpisie poświęconym aplikacjom do samodzielnego hostowania. Oczywiście możemy to robić na własnym sprzęcie ulokowanym w domu czy biurze, co wiąże się z kilkoma sztuczkami, jak te usługi “wystawić” na świat (lub tylko dla wybranych użytkowników). Jednak ja obrałem prawdopodobnie prostszą ścieżkę, wynajmując VPS-a (Virtual Private Server) u naszych niemieckich sąsiadów. Wybór padł na Hetznera, bo i ceny niezłe, i działanie niczego sobie. Ty zrób tak, aby było ci wygodnie i najlepiej nie za drogo. W każdym razie mój setup mi na razie odpowiada. Przejdźmy zatem do kolejnych aplikacji, które serwuje mój YunoHost.

SearXNG

O tej metawyszukiwarce pisałem już jakiś czas temu, więc tym razem jedynie tytułem przypomnienia parę słów. SearXNG zbiera wyniki z publicznie dostępnych wyszukiwarek, np. Google, DuckDuckGo, Wikipedia, Startpage, itp. Następnie agreguje rezultaty wyszukiwania i wyświetla w bardzo czytelnej formie, bez reklam i treści sponsorowanych. Dla mnie ten ostatni argument okazał się najważniejszy i teraz domyślnie korzystam z własnej instancji SearXNG, czasami tylko posiłkując się DDG.

LibreSpeed

Na LibreSpeed trafiłem szukając alternatyw dla Speedtest.net. To nic innego jak miernik prędkości naszego łącza ⏱️ Dostępne są publiczne serwery, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby uruchomić własny. Tym bardziej jeśli mamy do dyspozycji względnie szybki VPS. Dobrym pomysłem jest też ograniczenie widoczności naszej instancji LibreSpeed, aby ktoś nie nadużył naszej gościnności. Co też od razu uczyniłem. Tylko zalogowani użytkownicy YunoHost mają dostęp do tego narzędzia.

Yourls

A tutaj mamy małe, przyjemne narzędzie do skracania linków. Wyobrażam sobie, że nie każdy potrzebuje czegoś takiego, ale w momencie, gdy faktycznie musisz skrócić link, przydaje się niesamowicie. Powiem wam szczerze, że nigdy nie ufałem usługom takim jak Bitly. Bo o ile w danym momencie mogą stanowić szybkie rozwiązanie, to w dłuższej perspektywie nie mamy gwarancji, że nasze linki nadal będą działać. Nie wspominając nawet o tendencji do “zgównowacenia”, co mogłoby się wiązać z np. wstawianiem reklam przed pokazaniem właściwej treści. Nie wiem zresztą, czy już przypadkiem nie było podobnych sytuacji. Wracając do Yourls: aplikacja pozwala na skracanie linków we własnej (sub)domenie, zarówno w formie losowego ciągu znaków, jak i ustawionej przez nas nazwy. Very useful 👍🏻

My Webapp

Nie jest to może konkretna aplikacja, a raczej prosty serwer WWW dostępny z poziomu YunoHost. Za jego pomocą możesz pokazać światu swoją stronę-wizytówkę, czy jakąkolwiek stronę bazującą na HTML, CSS, JS czy PHP. To taki “placeholder” na stronę WWW. Bardzo dobrze współgra ze statycznymi stronami, które generuję sobie w Hugo. Co ważne, możesz mieć kilka instancji My Webapp, każdą na osobną stronę i domenę. Super sprawa.

WriteFreely

Na koniec zostawiłem sobie prawdziwą perełkę, która zasila tego bloga – WriteFreely. I tu znowu uwaga: to nie jest silnik blogowy dla każdego. Jeśli jednak cenisz sobie minimalizm (aż do bólu), pisanie w Markdown, integrację z Fediwersum i w zasadzie prosty proces publikacji treści, to tutaj poczujesz się jak w domu. Powiem wam w tajemnicy, że od zawsze chciałem mieć takiego osobistego bloga. W momencie, gdy odkryłem WriteFreely, poczułem, że nie mam już żadnej wymówki, aby nie wejść w blogowanie pełną parą. Czy mi to wychodzi, to oczywiście inna sprawa, ale nie mi oceniać własną twórczość. Niemniej dodam, że blog to dobry punkt startowy w budowaniu własnej marki i wizerunku eksperta (tutaj pozdrawiam Pana Redaktora z Tok FM; proszę wybaczyć, że nie pamiętam nazwiska). Podsumowując, WriteFreely to świetna alternatywa dla klasycznych silników typu WordPress, który przez lata niestety przytył i dorobił się wielu niepotrzebnych funkcji. Mam jeszcze jedną dobrą wiadomość: nie musisz od razu stawiać własnego serwera. Możesz założyć konto na writefreely.pl i zobaczyć, jak system działa od kuchni ✍🏻 Jeszcze raz polecam!

Koniec?

Powiedzmy, że na tym zakończę moją wyliczankę 🏁 Wyszło takie top 10, a to dobra liczba, w sam raz. Gdybym się postarał, to prawdopodobnie znalazłbym jeszcze z 5 ciekawych aplikacji / usług. Jednak nie byłyby one moim pierwszym wyborem. Zależało mi na tym, abyście otrzymali prawdziwie użyteczne i solidne apki self-hosted. Pod moimi wyborami podpisuję się obiema rękami, a to chyba wystarczająca rekomendacja. To napisawszy, do tematu self-hostingu na pewno będę wracał. Jak człowiek raz spróbuje... to nie ma już odwrotu 😁

#selfhosted #selfhosting #yunohost

Skomentuj na fediwersum: @michal@101010.pl